Kolejne fotki z nowymi elementami cookie time. Trochę zdjęć ciastek bez backstichy - wyglądają jak mokre plamy ;)). Na dzień dzisiejszy dwa elementy są już wyszyte, trzeci - ciasteczko szczęścia już prawie ;)
środa, 18 maja 2011
środa, 11 maja 2011
Cookie Time !!! SODA-G17
Był czas na herbatę to i będzie na ciacho :P
Postanowiłam iść za ciosem i wyhaftować drugi sampler sody do pary. :)
Wybrałam tradycyjnie muliny Anchor (niestety kilku mi jeszcze brakuje :( )
Pierwsze ciastko już zaczęte, mmmm czekoladowe - uwielbiam ;)
Postanowiłam iść za ciosem i wyhaftować drugi sampler sody do pary. :)
Wybrałam tradycyjnie muliny Anchor (niestety kilku mi jeszcze brakuje :( )
Pierwsze ciastko już zaczęte, mmmm czekoladowe - uwielbiam ;)
poniedziałek, 9 maja 2011
Tea Time - zakończony!!!
Pierwszy sampler zakończony.
Bardzo przyjemnie się go haftowało, lubię takie pyszności ;)
A o to zdjęcia pracy :)
Bardzo przyjemnie się go haftowało, lubię takie pyszności ;)
A o to zdjęcia pracy :)
środa, 9 marca 2011
Tea Time :) !! SODA-G16
Miały być dzieci w deszczu ale odłożyłam je na jakiś czas, ponieważ znalazłam fantastyczne wzorki samplerów kuchennych. Cookie Time i Tea Time.
Mulinek więcej miałam do Tea Time więc od tego zaczęłam. Tea Time na dzień dzisiejszy prezentuje się tak :
Pierwsze ciasteczko skończone, dzbanuszek już prawie ;)
Mulinek więcej miałam do Tea Time więc od tego zaczęłam. Tea Time na dzień dzisiejszy prezentuje się tak :
Pierwsze ciasteczko skończone, dzbanuszek już prawie ;)
poniedziałek, 28 lutego 2011
Pierwsze serca porywy
Wykonane dwoma nitkami muliny Anchor, kontury jedną, obrazek wg wzoru z Anny. To mój pierwszy obrazek z konturami.. i nowymi ściegami margerytkowym - wstążka dziewczynki, oraz ściegiem supełkowym - oczko gęsi. Co raz bardziej podoba mi się haftowanie :))
I kolejna moja praca, na razie początki "Spacer w marcowym deszczu"
Podpatrzyłam u Was fantastyczny sposób segregowania mulinki, na tzw. bobinkach. Dziś przeszłam się do pobliskiej pasmanterii, ale nie słyszeli o czymś takim.. :( Więc pozostaje mi albo sobie coś takiego zrobić albo zamówić ze sklepów internetowych.
I kolejna moja praca, na razie początki "Spacer w marcowym deszczu"
Podpatrzyłam u Was fantastyczny sposób segregowania mulinki, na tzw. bobinkach. Dziś przeszłam się do pobliskiej pasmanterii, ale nie słyszeli o czymś takim.. :( Więc pozostaje mi albo sobie coś takiego zrobić albo zamówić ze sklepów internetowych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




